Znasz to?
- kończysz później niż trzeba,
- jesteś zmęczona zanim zaczniesz,
- boisz się oceny bardziej, niż chcesz przyznać,
- w środku jest ciche: „może i tak nie wystarczy.”
4 tygodnie, po których przestajesz zasługiwać na spokój. Zaczynasz działać, nawet jeśli nie jest idealnie.
Jeśli w głowie często pojawia się „jeszcze poprawię”, „jeszcze poczekam”, „jeszcze nie teraz” — to jest moment, w którym przestajesz się poprawiać i zaczynasz być po swojej stronie.
To sprint o tym miejscu: kiedy już nie chcesz być „perfekcyjna”. Chcesz być sobą — i działać z poczuciem, że to, co robisz, jest wystarczająco dobre.
Nie obiecujemy życia bez stresu. Obiecujemy coś bardziej realnego: zmianę sposobu działania.
Zadania przestają ciągnąć się przez dopieszczanie do granic wyczerpania.
Wiesz, co dla Ciebie znaczy „wystarczająco dobrze”.
Przestajesz mierzyć wartość tym, co pomyślą inni.
Wiesz, co robić, gdy perfekcjonizm znów wróci.
Z większą lekkością, spokojem i odwagą.
W pracy, relacjach, decyzjach i w tym, jak do siebie mówisz.
Bez presji, ale z rytmem. To proces dla kobiet, które chcą zmiany w życiu, nie tylko w głowie.
Zaczynamy 1 kwietnia 2026. Spotykamy się co tydzień w środy, w godz. 18:00–20:00.
Konkretny zestaw elementów, który wspiera proces — bez przebodźcowania.
Dwie perspektywy, jeden cel: realna zmiana w działaniu — bez presji i bez udowadniania.

Prowadzi procesy rozwojowe tak, żebyś nie wyszła tylko z poczuciem „było miło”, ale z realną zmianą w działaniu. Łączy mentoring, pracę na przekonaniach i emocjach oraz filozofię małych kroków (Kaizen).

Wnosi do procesu uważność, czułość i mądre uporządkowanie. Potrafi trafnie nazwać to, co w Tobie pracuje, kiedy mówisz: „wszystko jest okej”, a w środku czujesz napięcie i presję.
Stworzyłyśmy ten Sprint, bo widzimy, jak wiele kobiet żyje w napięciu, które z zewnątrz jest niewidoczne.
Z zewnątrz: ogarnięta, kompetentna, „dająca radę”.
W środku: czujność, presja, myśl, że trzeba jeszcze trochę bardziej — lepiej — idealniej.
Wiemy, że perfekcjonizm często nie jest „ambicją”. Bywa strategią przetrwania: żeby nie zostać ocenioną, skrytykowaną, odrzuconą.
I wiemy też, że można to zmienić — bez rewolucji, bez udowadniania, bez kolejnego projektu pt. „naprawiam siebie”.
Jeśli czegoś tu nie ma — dodaj kontakt lub formularz w sekcji „Dołącz”.
Nie. To proces rozwojowy/mentoringowy: narzędzia, ćwiczenia, praca na realnych sytuacjach i wdrożenie w codzienność. Jeśli jesteś w intensywnym kryzysie, sprint może nie zastąpić profesjonalnego wsparcia.
1 spotkanie live 120 min + ok. 10–15 min dziennie. To sprint, więc pracujemy krótko, ale regularnie.
Jeśli będą nagrania — obejrzysz powtórkę i robisz ćwiczenia we własnym tempie. Nagranie dostępne będzie do 3 tygodni po zakończeniu programu.
Nie musisz. Kręgi praktyki są zaproszeniem do pracy w małej grupie, ale robisz tyle, ile jest dla Ciebie bezpieczne. Zachęcam, bo właśnie praktyka oswaja lęk przed oceną.
Tak. Praca w breakout rooms jest prowadzona w krótkich rundach i na konkretnych pytaniach. Nie ma „gadania dla gadania”.
Tak. Pracujemy m.in. z „Minimum Wystarczającym”, „Kołem wpływu”, „3 filtrami oceny” i protokołem „Stop–Zamiana–Wybór”, plus plan reakcji na powrót perfekcjonizmu.
Zyskasz jasność, co znaczy „wystarczająco dobrze”, nauczysz się kończyć szybciej, oswoisz ocenę i dostaniesz plan 30 dni, żeby utrwalić zmianę.
Tak — sprint jest świetnym, krótkim wejściem do głębszej pracy. Jeśli potem zdecydujesz się na program mentoringowy, łatwiej będzie wejść w proces, bo są już pierwsze zmiany i narzędzia.
To moment, w którym możesz przestać zasługiwać na spokój. Zamiast czekać na „idealnie”, zaczynasz działać w rytmie, który jest dla Ciebie bezpieczny.
